Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tkaniny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tkaniny. Pokaż wszystkie posty
Ortalion pikowany

Ortalion pikowany

Zanim zaprezentuję tutaj rzecz, która powstawała przez około miesiąc, napiszę o tkaninie, z którą przyszło mi w tym czasie pracować. A składała się ona z 3 warstw. Pierwsza to ortalion czarny w kwiatowy wzór, druga to włóknina, a trzecia siateczka "trzymająca" włókninę. Zacznę od kilku słów na temat tych warstw.

Ortalion to tkanina z ciągłych włókien syntetycznych, dokładnie poliamidowych (stilonu), powlekana apreturą wodoszczelną (impregnującą), która zabezpiecza materiał przed działaniem wody. Oznacza to, że rzecz z niego uszyta nie przemaka, ale też nie przepuszcza pary wodnej i potu. Co za tym idzie, nie jest higieniczna i lepiej jest ją stosować na rzeczy nie będące zbyt blisko ciała. Ortalion z apreturą wodoszczelną także chroni przed wiatrem.

pikówka

Dżins, denim a może teksas?

Dżins, denim a może teksas?

Zanim opublikuję tutaj nową rzecz jeszcze trochę się zejdzie, dlatego postanowiłam podzielić się z Wami moją wiedzą z dziedziny materiałoznawstwa i napisać tu wszystko, co wiem o bardzo lubianej przez znaczną większość tkaninie jaką jest dżins. Jest wytrzymała, uniwersalna, zawsze modna... A jak wyglądają prace nad nią?

Choć sobie z tego materiału spodni jeszcze żadnych sobie nie uszyłam, a jedynie z tkanin imitujących go, to bardzo wiele spodni dżinsowych skracałam i zwężałam, zatem zdążyłam poznać go wystarczająco dobrze, aby pewne spostrzeżenia przekazać i Wam. Jestem pewna, że te informacje będą przydatne, bo w końcu dżinsowe rzeczy nosimy ostatnio o każdej porze roku, zależy tylko z jakimi dodatkami:)

1. Co to jest dżins?

To tkanina bawełniana, rodzaj drelichu, która charakteryzuje się tym, że jest gruba i zwarta, tkana splotem skośnym, często z nawarstwionym układem wątkowym. Jest odporny na rozciąganie, dość odporny na zagniecenia, dlatego stał się perfekcyjny dla dawnych strojów roboczych.

Amerykańską odmianą tkaniny bawełnianej o splocie skośnym wątkowym jest denim. Denim niegdyś nazywany był Serge de Nimes i był produkowana od XVI w. w mieście Nimes we Francji. Podobno szyte były z niego również żagle statków Krzysztofa Kolumba. Określany jest jako tkanina przyjemna w dotyku i miękka, a w Polsce nazywana jest teksas.

2. Do czego się go stosuje?

Ze względu na właściwości najlepiej sprawdza się on moim zdaniem jako materiał na spodnie, spódnice i kurtki na sezon wiosna/lato. Można z powodzeniem uszyć z niego również wiele akcesoriów, np. piórniki, kosmetyczki, torebki. Jeszcze niedawno trendem w modzie było noszenie dżinsowych ubrań w wersji total look, zatem znaleźć można było z niego koszule, szmizjerki, sukienki, buty, choć powiem Wam szczerze, że ja jednak preferuję go głównie jako materiał na "dół" lub okrycie wierzchnie.

3. Jak się go szyje?

Na wstępie należy pamiętać, że dżins, jak każdą tkaninę bawełnianą, należy przed rozpoczęciem prac zdekatyzować.

Szycie dżinsowych tkanin jest o wiele przyjemniejsze na maszynach przemysłowych, niż domowych. Te maszyny lepiej radzą sobie z transportem, gdy musimy przeszyć kilka warstw razem, a to się często zdarza. Na maszynach domowych szycie jeansu jest jednak jak najbardziej możliwe, ale transport jest już nieco bardziej oporny, a i maszyna potrafi "zastrajkować" przy zgrubieniach. Oto jeden z najbardziej problematycznych momentów, przyszywanie szlufki do górnej części paska:


Tutaj też muszę uczulić Was na szycie dżinsu z domieszką elastyczności. On niestety podczas szycia, gdy mocniej pociągniemy za materiał, aby pomóc mu przejść pod stopką, rozciąga się i przez to szyta część może ostatecznie być luźniejsza, niż planowaliśmy.

Najlepiej jest przed zabraniem się za szycie sprawdzić na jakiś ścinkach jak maszyna radzi sobie ze zszywaniem kilku warstw. Wtedy też można dobrać odpowiednie naprężenie nici i wyregulować docisk stopki:


Bez względu na to, z której maszyny korzystamy trzeba pamiętać, że do jeansu są odpowiednie igły i nici. Igły oznaczone są na niebiesko lub granatowo, lub mają niebieski połysk, są powszechnie dostępne w pasmanteriach:


Nici do jeansu to nici bawełniane, charakteryzują się tym, że są znacznie grubsze od zwykłych:


Dżins bardzo strzępi się przy brzegach, więc porządne obrzucenie brzegów jest konieczne.

4. Konserwacja

Ponieważ dżins jest mocny i odporny wysoką temperaturę, można go prać w pralce, wirować, i suszyć w suszarce bębnowej. Cechuje go również odporność na rozciąganie, więc ubrania dżinsowe mogą schnąć rozwieszone i nic im się nie stanie:)

Prasować można go bezpośrednio na prawej stronie w temperaturze do 200 stopni (3 kropki).

Cienki jedwab: Pierwsze starcie

Cienki jedwab: Pierwsze starcie

Jedwabiu boi się wiele osób. Ma on opinię trudnego do współpracy, nie jest tani, a wiadomo, że zepsucie czegoś, co kosztowało ok. 100 zł za metr jest bardziej bolesne od tego, co kosztowało 10 zł. Nie radziłabym jednak omijać go szerokim łukiem w nieskończoność, bo jest piękny i otoczony aurą luksusu:) W dzisiejszym wpisie podzielę się z Wami moimi doświadczeniami w pracy z tą tkaniną, ale zanim to nastąpi, to trochę teorii.

1. Co to jest jedwab?


Jedwab jest tkaniną wykonaną z nici pochodzących z kokonu larwy jedwabnika morwowego lub jedwabnika dębowego. Została wynaleziona w Chinach ok. 2000 lat przed naszą erą. Istnieje wiele jego odmian, które różnią się od siebie sposobem tkania. Włókna jedwabiu wchodzą w skład m.in.: taft, mory, atłasu, batystu i weluru. Mogą występować także w połączeniu z syntetykami, dzięki którym można dodać tkaninie właściwości takich jak elastyczność lub większa wytrzymałość.

Jedwab, z którego ja korzystałam jest bardzo śliski, cienki i lekki. Gdy uszytą z niego bluzkę założę, prawie jej nie czuję na sobie. Dodatkowo cechuje się połyskiem, oraz dużą gniotliwością.

2. Do czego się nadaje:

Odmian jedwabiu jest tyle, że można o nich książkę napisać. Dlatego opiszę jedynie ten, z którym pracowałam, czyli bardzo cienki i lekki. Będzie on perfekcyjny na letnie bluzki i tuniki:


Można wykorzystać go również na szal (powyższa bluzka w kwiaty to jego przeróbka) i sukienki, choć ze względu na to, że prześwituje projekt powinien uwzględnić podszewkę.

3. Jak się go szyje:

Jedwab cieszy się opinią materiału trudnego w obróbce. Wystarczy jeden nieostrożny ruch igłą i już zaniżona zostaje wartość estetyczna "uszytku". Na pierwsze podejście do niego odważyłam się dopiero po ponad 3 latach szycia, a i tak zdecydowałam się na wersję "na próbę", czyli przerobienie szalika kupionego w sh. Czego nauczyło mnie to doświadczenie?

1. Z jedwabiem najpierw trochę poćwicz, aby się do niego przyzwyczaić. Znajdź coś jedwabnego do przerobienia, jak np. ja ten szalik.

2. Przed przystąpieniem do szycia rzeczy z jedwabiu warto jest najpierw uszyć ten model z tkaniny próbnej.  Pozwoli to na naniesienie ewentualnych poprawek, aby przy jedwabiu jak najmniej kombinować. Na próbę może Wam posłużyć np. surówka bawełniana, stare zasłony, prześcieradła, kołdry itp. Gdy takich brak, można poszukać w sh za niewielkie pieniądze.

3. Dobrze jest zaopatrzyć się w igłę i nici do jedwabiu. 

4. Unikamy prucia, bo zostają po nim nieładne ślady. Szwy wykonujemy jedynie wtedy, gdy mamy 100% pewności, że prucia nie będzie. Szczególnie dotyczy to podłożeń, zaszewek i innych detali, które będą widoczne od zewnętrznej strony:



5. Uważać należy też na szpilki. Nie bawimy się w upinanie tak jak w przypadku większości materiałów, bo zostawiają dziurki. Jeśli upinamy, to tylko na zapasach na szew (które swoją drogą warto jest zostawić nieco szersze, na min. 1,5 cm)

6. Uwaga na zabezpieczanie szwu. Wymagana największa ostrożność, aby materiału maszyna nie wciągnęła.

7. Brzegi się strzepią, więc muszą być dokładnie ukryte. Przyda się wiedza jak wykonać szew francuski. Metodą jest także podwójne podwinięcie zapasów i przeszycie ich ręcznie:


4. Konserwacja:

Bardzo cienkie jedwabie najlepiej byłoby prać ręcznie. Do pralki moje jedwabie wrzucam jedynie w woreczkach do prania bielizny. Są one wielokrotnego użytku, niedrogie, a pozwalają na zaoszczędzenie czasu i energii, a przy tym zniszczenie tkaniny nie grozi. Prać najlepiej w letniej wodzie. Nie należy ich wyżymać, bo to uszkadza tkaninę.

Ubrania z jedwabiu należy prasować po lewej stronie gdy są jeszcze wilgotne. Najlepiej żelazkiem ustawionym na 1 kropkę, bez pary wodnej.
Krepa wełniana

Krepa wełniana


Dzisiejszy wpis szczególnie polecam osobom początkującym w szyciu lub krawcowym, które poszukują okazji do odpoczynku po trudach szycia jedwabiu, szyfonu itp. Przedstawię w nim tkaninę, z którą pracowałam ostatnio podczas szycia spodni i była to współpraca bezproblemowa. Zatem do rzeczy...

Co to jest krepa wełniana?

Jest to średniej grubości tkanina wykonana za pomocą splotu płóciennego. W jej skład wchodzą włókna wełniane, czasem w połączeniu z domieszkami. Jej najbardziej charakterystyczną cechą jest ziarnista powierzchnia, która jest uzyskiwana za pomocą mocno skręconych nitek wątku i osnowy. Oto, jak wygląda ona z bliska z obydwu stron:



Co można z niej uszyć?

Krepa wełniana jest  miękko układającą się tkaniną ubraniową w dużym stopniu odporną na zagniecenia. W związku z tym nadaje się na żakiety, spodnie, spódnice, sukienki, czasem nawet na bluzki. Ja z czerwonej planuję uszyć sukienkę lub żakiet (jeszcze się zastanawiam:)), a jasnobrązową wybrałam na spodnie letnie:


Jak szyć?

Ze względu na zawartość włókien naturalnych tkaninę przed przystąpieniem do krojenia powinno się zdekatyzować.

Jeśli zaś chodzi o samo szycie, to większych wymagań nie ma. Części ubrania można bez problemu zszyć na zwykłej maszynie domowej za pomocą ściegu prostego (dł. 3-4 mm) z użyciem igły zwykłej o grubości 70-80 i nici bawełnianych. W ten sam sposób można zrobić podłożenia.

Trzeba jedynie pamiętać, że krepa strzępi się przy brzegach, więc dobrze jest obrzucić je za pomocą albo gęstego ściegu zygzakowego (dł. ściegu 1-2 mm), albo overlocka (jeśli ktoś posiada).


Konserwacja:

Krepa ta jest dość prostym w konserwacji materiałem. Można ją prać zarówno ręcznie, jak i w pralce (w pralce wybieram temperaturę ok. 40 stopni i jest ok). Prasować najlepiej żelazkiem nastawionym na 2-2,5 kropki wraz z parą wodną lub przez wilgotną ściereczkę.

Ps. Bardzo dziękuję za Wasze głosy w konkursie na Szyciowy Blog Roku 2014:*

Dekatyzacja diy

Dekatyzacja diy

Większości z Was zdarzyła się zapewne chociaż raz w życiu następująca sytuacja: uszyta bluzka pasowała na miarę idealnie... do pierwszego prania. W jego wyniku zbiegła się ona nawet o cały rozmiar i nadawała się już tylko do oddania jakiejś mniejszej osobie. Bluzka skurczyła się, gdyż materiał, z którego została uszyta nie posiadał odporności na działanie gorącej wody, czyli nie został zdekatyzowany.

Dekatyzacja- jest to proces, któremu materiały muszą być poddane jeszcze przed krojeniem. Ma sprawić, aby zbiegły się maksymalnie. Dzięki temu gotowe ubranie nie zmieni swojego rozmiaru po praniu. Obowiązkowo zdekatyzowane muszą zostać materiały zawierające włókna naturalne (np. len, wiskoza, wełna, bawełna) bez względu na ich późniejsze zastosowanie. 

Dekatyzację można wykonać samodzielnie w domu poprzez:
  • Pranie tkaniny (ręczne lub w pralce) w wodzie o temperaturze identycznej jak ta, w której będzie prana gotowa rzecz. Nie trzeba do niej dodawać żadnych detergentów, gdyż w procesie dekatyzacji najważniejsze jest poddanie materiału działaniu gorącej wody. Następnie należy ją wysuszyć i  uprasować. sposoby na zapobieganie kurczeniu się tkanin
  • Innym sposobem na dekatyzację jest prasowane materiału żelazkiem z parą wodną.

Mam nadzieję, że wszystko wyjaśniłam w miarę przejrzyście, ale jak macie jakieś pytania, piszcie:)
Polar- grzech przeciwko elegancji czy synonim komfortu?

Polar- grzech przeciwko elegancji czy synonim komfortu?

Kiedyś często oglądałam programy prowadzone przez Trinny Woodall i Susannah Constantine. W jednym z nich polar został nazwany grzechem przeciwko elegancji, albo jakoś tak. Udało mi się dotrzeć także do kilku artykułów, które opinię popularnych stylistek podtrzymują. Ale czy elegancja na pewno zawsze się sprawdza i w każdej sytuacji jej oczekujemy? Otóż nie. Przed nami ferie, czyli czas wyjazdów, sportów zimowych i spacerów w pięknych okolicznościach przyrody. Warto przygotować się do nich pod kątem odpowiedniej, czyli przede wszystkim ciepłej i wygodnej garderoby. Dlatego zapraszam na wpis poświęcony polarowi, czyli dzianinie idealnej na zimę.

1. Co to jest Polar?



Polar jest dzianiną wykonywaną z tworzyw sztucznych, w tym z  PET (tereftalanu etylenu). Jego nazwa pochodzi od materiału Polartec, który był wytwarzany przez amerykańskie przedsiębiorstwo Malden Mills od 1979 roku. Powstał dzięki obserwacji niedźwiedzi polarnych i miał za zadanie posiadać właściwości podobne do ich sierści. 

Obecnie wytwarzane są polary różniące się od siebie gramaturą i mniejszymi lub większymi właściwościami termoizolacyjnymi. Wszystkie charakteryzują się miękką w dotyku strukturą, dużą objętością i lekkością. Podobno jedno włókno Polartecu przy długości 40 km ważyło zaledwie 5 gramów. Największymi jego atutami są jednak:
  • Zdolność do trzymania ciepła, gdyż jego włókna wypełnione są powietrzem
  • Hydrofobowość, czyli odporność na wchłanianie wody
  • Paroprzepuszczalność pozwalająca na odparowanie potu. Dlatego polar sprawdza się w ekstremalnych warunkach i jest używany do produkcji odzieży sportowej

  • Łatwe i trwałe farbowanie

Za minus można uznać fakt, że nie nie chroni on przed wiatrem ze względu na swoją strukturę.

2. Do czego się on nadaje?

Polar kojarzony jest obecnie głównie z zimową, sportową garderobą, a zwłaszcza z bluzami na suwak i bezrękawnikami. Powstają z niego również koce oraz bardzo dobre zimowe akcesoria, takie jak czapki, szaliki, opaski i rękawiczki. Sprawdzi się doskonale jako szlafrok, kiedyś taki posiadałam i byłam z niego zadowolona:). Spotkałam się również z użyciem go jako podszewka w kurtce. 

Ja postanowiłam wykorzystać go w swoich pracach mniej standardowo. Uszyłam z niego pelerynę:




I w końcu opaskę na uszy i komin, czyli już nieco bardziej typowe rzeczy:):


Jeśli chodzi o nietypowe zastosowanie polaru, można z niego zrobić także sukienkę. Taki pomysł miała Iwona Dohrmann: http://szycieija.blogspot.com/2014/05/sukienka-z-polaru.html?m=1

3. Jak szyć?

Choć polar nie rozciąga się tak bardzo jak inne dzianiny należy pamiętać, że on "pracuje", w związku z tym szwy i podłożenia do niego stosowane powinny być elastyczne. 
  • Szwy najlepiej jest wykonać za pomocą potrójnego ściegu elastycznego lub wąskiego zygzaka o długości 2- 2,5. 
  • Do zrobienia podłożeń najlepszy będzie potrójny ścieg elastyczny lub podwójna igła.
Obrzucanie brzegów to już nieco inna sprawa. Brzegi polarów potrafią się sypać, więc wymagają porządnej obróbki. Sprawdzi się bardzo dobrze:
  • overlock 
  • w przypadku braku overlocka szeroki, gęsty ścieg zygzakowy:




4. Konserwacja

Prać powinno się go zgodnie z zaleceniami na metce. Od siebie dodam tylko, że lepiej jest go suszyć, gdy jest rozłożony na płasko. Wtedy się nie rozciągnie ani nie zniekształci. 

Polary nie wymagają prasowania. Wyjątkiem jest jedynie zaprasowywanie szwów podczas szycia. Wtedy należy ustawić średnią temperaturę żelazka (ok. 2 kropki) i prasować przez ściereczkę.

Mam nadzieję, że powyższe opracowanie okaże się pomocne:) Ciekawa jestem jeszcze Waszych opinii o polarze. Nosicie ubrania i dodatki z niego wykonane? 
Szycie dzianiny- uzupełnienie

Szycie dzianiny- uzupełnienie

Wiele osób lubi nosić ubrania z dzianiny. Trudno się temu dziwić, bo są one bardzo wygodne i ogólnie przyjemne w noszeniu. Już znacznie mniej osób lubi ich szycie. Wymaga ono mnóstwo uwagi i cierpliwości, a szczególnie trudne jest wtedy, gdy nie posiadamy overlocka. Pomimo to, są sposoby, aby szycie dzianiny na zwykłej maszynie domowej było możliwe. Pisałam o nich więcej TUTAJ. A dziś podzielę się z Wami jeszcze kilkoma trikami, które choć trochę ułatwią pracę.

1. Do łączenia poszczególnych elementów używamy poczatakowo fastrygi zamiast szpilek. Materiały nie będą się dzięki niej przemieszczać podczas szycia maszynowego. 


2. Szwów elastycznych używamy dopiero wtedy, gdy mamy pewność, że wszystko jest ok i nic nie będzie trzeba zmieniać. A to dlatego, że mają one tendencję do pozostawiania dużych dziur, które zaniżają jakość i walory estetyczne ubrania. 

3. Przed szyciem szwy dobrze jest przetestować na ścinku tkaniny, nad którą mamy pracować.

4. W przypadku dzianin lepiej jest unikać nadmiernego prucia.

5. Szew wychodzi ładniejszy, gdy podczas szycia na maszynie materiał przytrzymujemy zarówno przed jak i za stopką. Tylko uwaga, aby go nie rozciągnąć!

Co warto wiedzieć o flauszu?

Co warto wiedzieć o flauszu?

Flausz jest tkaniną idealną dla jesiennej i zimowej odzieży wierzchniej. Wykonane z niego płaszcze, żakiety i peleryny będą nie tylko eleganckie, ale także ciepłe i wygodne. Dlaczego? Zapraszam do lektury.

1. Co to jest flausz?

Jego nazwa wywodzi się z języka niemieckiego, a konkretnie od słów flausch lub flaus, które oznaczają  kosmyk. Jest to gruba, podwójna tkanina wełniana lub półwełniana, wykonana z przędzy zgrzebnej. Wełna ta jest poddawana drapaniu i strzyżeniu, dzięki którym staje się przyjemniejsza w dotyku. Pomimo, iż flausz posiada dość grubą strukturę, duża zawartość wełny zapewnia cyrkulację powietrza, która uniemożliwia przegrzanie się lub zmarznięcie. Dlatego jest to tkanina tak popularna jesienią, zimą i wczesną wiosną.

Cechą charakterystyczną flauszu jest także to, że z obu stron posiada nieco inny wygląd, a nieraz także barwę. Dla przykładu, oto jak prezentują się strony flauszu, z którego szyłam płaszcz:



2. Jakie ma on zastosowanie?

Flausz to tkanina używana na potrzeby szycia odzieży wierzchniej, na przykład płaszczy, żakietów, peleryn.  Kiedyś przeczytałam, że można go także używać jako tkaninę akustyczną.

3. Jak się go szyje?

  • Flausz ma tendencję do kurczenia się. Dlatego przed szyciem musi zostać zdekatyzowany, czyli poddany działaniu na przemian zimnej i gorącej wody (lub pary z żelazka). 

  • Podczas krojenia należy pamiętać, że flausz ma obie strony o innej strukturze. Dlatego zawsze kroimy wszystkie części na tej samej stronie. Dzięki temu gotowe ubranie będzie jednolicie odbijało światło. 

  •  Warto uregulować docisk stopki, gdyż grube tkaniny czasem mogą pod nią zbyt ciężko przechodzić.

  •  Potrzebna jest igła zwykła o grubości 80 lub 90. 

  • Poszczególne elementy najlepiej jest zszywać szwem prostym. 

  • Brzegi wymagają obrzucania, najlepiej overlockiem lub podobnym do niego ściegiem. 
4. Konserwacja:

Podczas prasowania nie rozciągamy materiału. To będzie przydatne jedynie wtedy, gdy ubranie zbiegnie się w praniu i chcemy je przywrócić do stanu pierwotnego. Temperatura odpowiednia do prasowania to ok. 2 kropki. Prasujemy przez zaparzaczkę (nawilżoną ściereczkę).
Koronki. Delikatna sprawa

Koronki. Delikatna sprawa


Od wielu sezonów regularnie pojawiają się na wybiegach i w sklepach odzieżowych. Z zamiłowaniem sięgają po nie projektanci, krawcowe i szyciowi amatorzy. Nic dziwnego, bo w końcu są delikatne, piękne i intrygujące. Dlatego dzisiejszy wpis poświęcony zostanie koronkom. Opowiem trochę o ich historii, szyciu, zastosowaniu i konserwacji, także zapraszam do lektury.

Czym właściwie charakteryzują się koronki?

Są one głównie ażurową plecionką wykonaną z nici bawełnianych, jedwabnych, czasami metalowych. Są wyrobem sztuki użytkowej i posiadają duże walory artystyczne.

Ze względu na sposób wykonania, możemy je podzielić na dziane i tkane. Te pierwsze produkowane są na maszynach przemysłowych, które współcześnie dają możliwości wykonania wielu ciekawych projektów. Tkane są wyrabiane na maszynach podobnych do tych, których używano w XIX wieku. Są znacznie droższe i dające więcej możliwości, niż maszyny przemysłowe, głównie dzięki temu, że nadal całą produkcją kieruje człowiek.

Historia:

Koronki, jak dowiedziałam się z książki Fiony Ffoulkes pod tytułem Jak czytać modę. Krótki kurs interpretacji stylów (Wydawnictwo Arkady, 2011), używane były do ozdabiania tkanin już od XVI wieku. Głównymi producentami były Francja, Belgia i Włochy. Wtedy koronki uchodziły za towar prawdziwie luksusowy. Były bardzo drogie, więc na zakup pozwolić mogli sobie jedynie najzamożniejsi, choć nawet oni musieli używać ich bardzo ostrożnie. Angażanty, czyli wykończenia rękawów sukni kobiecych, składały się kilku warstw koronek i ich noszenie świadczyło o zamożności. Aby mogły służyć jak najdłużej, były od stroju odpinane. Na co dzień używano mniejszych, a większe były zakładane jedynie do stroju wyjściowego.

Do lat 40 XIX wieku za produkcję tego materiału odpowiedzialny był człowiek. Później rozpoczęła się maszynowa produkcja na skalę masową, która do dziś jest najpopularniejszym sposobem wyrobu koronek. Za sprawą szybszego wyrobu stała się ona tańsza i powszechniej dostępna. Choć do dziś istnieje zawód taki jak koronczarka, czyli kobieta zajmująca się ręcznym wyrobem koronek, tak jest on bardzo rzadko wykonywany.

Szycie koronek:

Do tej pory korzystałam z koronek elastycznych, bawełnianych i gipiurowych. Na podstawie dotychczasowych doświadczeń z nimi mogę napisać, że:

  • Do ich szycia wybieramy igły zwykłe cieńsze (60, 70), lub, w przypadku koronek elastycznych igły do stretchu.

  • Trzeba szyć tak, aby uniknąć prucia. Każde nadmierne prucie może skończyć się zniszczeniem koronki. Dlatego jeśli musimy użyć szwu do tkanin elastycznych, to tylko wtedy, gdy mamy 200% pewności, że wszystko jest upięte prawidłowo.

  • Warto fastrygować i więcej czasu poświęcić na upinanie szpilkami materiału. 

  • Warto stosować szew francuski (jak go zrobić informacja tutaj) lub posiadać overlocka. Dobry będzie każdy sposób, który sprawi, że brzeg materiału będzie ukryty. Nie polecam jednak obrzucania brzegów zygzakiem, bo to tylko je zeszpeci.

  • Gdy chcemy zastosować koronkę jako wykończenie rzeczy z innego materiału, to dobieramy ją nie tylko ze względu na kolor i stylistykę, ale także pod kątem elastyczności materiału. Do, przykładowo, dzianinowej bluzki na wykończenie dołu lepiej wybrać elastyczną koronkę i, co najważniejsze, przyszyć ją wąskim ściegiem zygzakowym.


Stosowanie:

Koronki elastyczne mają zastosowanie w bieliźniarstwie, produkcji bluzek i sukienek. Mają właściwości takie jak każda inna tkanina elastyczna, więc stosujemy je wtedy, gdy wymagany jest taki materiał.





I przykładowe zastosowanie koronek elastycznych w moich pracach:







Koronki gipiurowe są droższe i grubsze od elastycznych. One sprawdzą się jako materiał na strój wieczorowy, np. suknie, sukienki, gorsety. Są także bardzo dobre jako wstawki lub ozdoby.

Koronka z gipiury:


I jak stosuję koronki z gipiury:




Gdy koronka jest rzadka...


...sprawdzi się jako efektowne wykończenie ubrania lub aplikacja. Warto ją wtedy przyszyć ręcznie, aby się nie rozjechała.


Poza tym, jej użycie to aktualnie kwestia pomysłu. Może być ona także bluzą sportową, kołnierzem, ozdobą butów, kokardą we włosach itd itp:)

Konserwacja:


- Aby ochronić je przed zżółknięciem, jasnych koronek nie narażamy na długotrwałe działanie światła i nie przechowujemy ich w plastikowych torbach
-Koronki możemy prać w pralce, z wyjątkiem tych bardzo wykwintnych i delikatnych, które lepiej prać ręcznie
-Prasujemy po lewej stronie lub przez ściereczkę (aby ich nie "nabłyszczyć" przez zbyt wysoką temperaturę).

Wystawa "Czas świętowania w kulturach Polski i Europy"

Wystawa "Czas świętowania w kulturach Polski i Europy"

Za mną kolejna ekscytująca noc muzeów. Zwiedziłam kilka ciekawych miejsc w Warszawie, przy okazji zaliczyłam chyba najdłuższy spacer po tym mieście w życiu:) Wydarzeniem wieczoru była jednak dla mnie zdecydowanie wizyta w Państwowym Muzeum Etnograficznym. Odbywało się tam równolegle kilka wystaw poświęconych świętowaniu w Polsce i  w Europie zorganizowanych z okazji 125- lecia istnienia muzeum. Wystawy były bardzo bogate i rozległe, dlatego nie będę opisywać tutaj wszystkiego ze szczegółami, a jedynie zaprezentuję najbardziej przykuwające oko eksponaty, związane ze strojem i modą odświętną regionalną.  Mam nadzieję, że to zachęci Was do odwiedzenia muzeum osobiście:)


Na początek mała ciekawostka z historii mody regionalnej: Stroje podobne do tych, które zostały zaprezentowane na wystawie nie są już w użyciu. Większość z nich pochodzi z XIX i XX wieku i przez lata systematycznie podlegały zmianom. Tak samo, jak ewoluuje moda codzienna, tak zmienia się również strój ludowy.

A teraz najciekawsze z wystawy pt. Czas świętowania w kulturach ludowych Polski i Europy:




Moje ulubione: stroje Księżaków łowickich 1930- 1960 r.: 

Taki bogato ozdobiony haftem żakiet sama bym założyła na jakąś okazję:

A tu dowód na to, że byłam:). A w tle przykład, jak wyglądały dawne ludowe stroje karnawałowe oraz rekwizyty związane z tym szczególnym czasem w ciągu roku:

Stary aparat, a w tle również kostiumy na karnawał:

Poza tym znalazłam jeszcze kilka ciekawych kostiumów z innych wystaw. Są to np. stroje wchodzące w skład kolekcji zatytułowanej Święta Żydów w Polsce: czas świętowania w mieście Gombin.
Oto odświętny strój Żydowski męski...


 ... i kobiecy.


I kilka najciekawszych z wystawy Zwykłe- niezwykłe. Fascynujące kolekcje Państwowego Muzeum Etnograficznego:

Czepki. Niegdyś obowiązkowe obok chusty nakrycie głowy ze względu na konwenanse. Zauważyliście już na pewno, że w żadnej stylizacji zaprezentowanej do tej pory nikt nie jest z gołą głową.:


Tkanina zatytułowana "Droga przez wieś. Takie tkaniny oraz dywany były częścią posagu ślubnego panny młodej oraz obowiązkowym elementem wystroju sali, w której odbywało się wesele:

Wśród muzealnych eksponatów znalazła się także burka. Ta wykonana została z żółtego jedwabiu, a część zasłaniająca oczy zrobiona jest na szydełku. Pochodzi z Afganistanu i datowana jest na połowę XX wieku. Obok znajduje się strój męski.


Jeśli ktoś z Was jest zainteresowany odwiedzeniem muzeum, podaję adres: Państwowe Muzeum Etnograficzne, Warszawa, ul. Kredytowa 1. Zapraszam serdecznie, bo wystawy robią wrażenie:)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © Szycie Marii Tamary , Blogger