Sztruksowe spodnie i mała nagroda
W ostatnim wpisie podsumowującym stylizacje pojawiły się długie, sztruksowe spodnie, o których miałam niedługo napisać więcej na tym blogu. Spodnie te są kolejnym projektem, który wykonałam w ramach kursu krawieckiego. Skończyłam je szyć jeszcze przed świętami, gdyż chciałam zabrać je ze sobą na świąteczny wyjazd w góry.
Spodnie zostały uszyte ze sztruksu w ciemnozielonym kolorze z wyhaftowanym kwiatowym wzorem. Są bardzo ciepłe, miękkie i nieco elastyczne. Jeśli o mnie chodzi, lepszych spodni na sezon zimowy nie mogę sobie wyobrazić. Wykrój na nie zaczerpnęłam z Burdy 11/2014, znajdował się on pod numerem 117. Pominęłam naszywanie wstawek z eko skóry, nie zrobiłam także ślepej kieszeni, ale ze względu na wzorzysty materiał wolałam już nie cudakować z nimi. Poza tym wykroju trzymałam się dość dokładnie:
Kot podczas sesji na zewnątrz nie odstępował mnie na krok, zatem trzeba było patrzeć pod nogi:
Model ten zawiera kieszenie z przodu , a przy pasku są szlufki... a w zasadzie podtrzymywacze, jak to je nazywają w mojej książce o technikach krawieckich:
A tak wygląda tył z karczkiem:
A czy pamiętacie wpis, w którym pokazywałam kosmetyczkę uszytą na konkurs? Okazało się, że zajęłam w nim II miejsce i wygrałam nagrodę, książkę Estel Vilaseca zatytułowaną Wybieg bez tajemnic. Organizacja pokazów mody. Za nagrodę bardzo dziękuję, choć nie dla niej brałam udział w tym konkursie. Chciałam przede wszystkim, aby jakaś młoda osoba z domu dziecka dostała fajny, oryginalny i funkcjonalny prezent. Ale mimo wszystko, miło jest, gdy ktoś doceni pracę człowieka:)






























