Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jedwab. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jedwab. Pokaż wszystkie posty
Sukienka w żółte kwiaty

Sukienka w żółte kwiaty

Aby czuć się bardziej komfortowo podczas upałów, jakie obecnie panują, podstawą jest przewiewne, wygodne ubranie. Powyższe warunki spełnia sukienka, która jest bohaterka dzisiejszego wpisu. Uszyta została około rok temu, jednak dopiero w tym sezonie letnim miałam okazję ją nosić i mogę potwierdzić, że jest bardzo wygodna. 

Z ubiegłorocznych wakacji wróciłam do domu z tkaniną w żółte kwiaty. Jest to przyjemna, chłodna w dotyku mieszanka wiskozy z jedwabiem, która spodobała mi się od pierwszego wejrzenia i dotyku. Wybór, co z niej uszyję nie był prosty, bo przez chwilę myślałam o spodniach. Ostatecznie wygrała jednak sukienka. Wykrój na nią pochodzi z Anna. Moda na Szycie 1/2014, znajduje się pod numerem 49. Zaczyna się on od rozmiaru 40, dlatego też został odpowiednio zmniejszony. Poza tym nic nie zmieniałam. Sukienka ta może być noszona zarówno z paskiem, jak i bez niego.

kwiecista sukienka
Sukienka w maki na przedłużenie lata

Sukienka w maki na przedłużenie lata

Choć wszędzie mówią, że idzie jesień, u nas lato nie odpuszcza i od kilku dni jest co najmniej 28 stopni w ciągu dnia. Mamy przedłużenie wakacji i okazję, aby porządniej nacieszyć się słońcem przed zbliżającą się jesienią. Tego typu aura sprawia, że zamiast myśleć o jesiennej garderobie, jeszcze przez chwilę pracowałam nad tą letnią i postanowiłam uszyć sobie sukienkę z tkaniny w maki kupionej podczas wakacyjnego pobytu w Gdańsku. Materiał ten jest wprost perfekcyjny jak na tą część garderoby, jest to mieszanka jedwabiu i wiskozy, do tego bardzo elastyczna. Może nie jest aż tak porządnie elastyczna jak dzianina, ale dzięki temu też łatwiej się nad sukienką pracowało i można było sobie wszywanie suwaka podarować:)

Ostateczna forma tej sukienki to wynik moich kolejnych eksperymentów z konstrukcją i modelowaniem odzieży. Wykrój na nią powstał w oparciu o rysunek bluzki podstawowej, który został odpowiednio przedłużony i dopasowany na wysokości biustu i talii za pomocą zaszewek. Postanowiłam dodać także rękawy i tu trochę się obawiałam, czy mój rysunek wyszedł dobrze, zatem pierwowzór wykonałam z tkaniny próbnej i doszyłam do bluzki próbnej podstawowej. Na szczęście rękawy wyszły jak należy, to też i odwaga, aby z nimi trochę poeksperymentować się u mnie pojawiła. Postanowiłam, że będą one rozszerzane na linii dołu, także wykrój na papierze został odpowiednio zmieniony. Dodatkowo, dla większego komfortu użytkowania sukienki, rękawy mają rozcięcia. Na zdjęciach na szczęście będzie to całkiem dobrze pokazane:)

Podczas prac nad tą sukienką nie robiłam sobie zbyt wiele nadziei na to, że gdy ją ukończę, będę miała jeszcze okazję ją założyć. Pomyślałam, że będę miała już raczej gotową nową rzecz na przyszły sezon. A jednak, wbrew pozorom, ze względu na upalną pogodę, sukienkę zdążyłam już założyć i trzeba powiedzieć, że w taką pogodę nosi się ją wspaniale.

sukienka na lato

kwiecista sukienka

letnia sukienka



Z tyłu sukienki zrobiłam rozcięcie:













Na tym zdjęciu widoczne są wszystkie istotne dla wykończenia detale. Tak rozcięcia na dole rękawów wyglądają z bliska. Zdecydowałam się na takie rozwiązanie, aby sukienka była wygodniejsza w noszeniu. Brzegi dekoltu obszyłam lamówką zrobioną z tej samej tkaniny:


100 par szpilek mi przybyło...

100 par szpilek mi przybyło...

... na nowej bluzce póki co tylko:) Podczas pobytu nad morzem w pewnym sklepie z tkaninami znalazłam tkaninę w kolorowe buty będącą mieszanką jedwabiu i wiskozy. Wcześniej nigdzie takiej nie spotkałam, zatem decyzja o kupnie była niemalże natychmiastowa.

Ciekawy materiał to nie jedyne, co tą bluzkę wyróżnia. Kolejną rzeczą jest to, że jest to pierwsza bluzka, którą uszyłam na podstawie konstrukcji zrobionej od początku do końca samodzielnie i zgodnie z podręcznikiem. Już wcześniej eksperymentowałam z własnymi wykrojami, jednak, może słowo "własnymi" jest tu nadużyciem, gdyż opracowywałam je na podstawie wcześniej już gotowych form, albo kreśląc je mocno "na oko". Ta jest zdecydowanie pierwszą typowo książkową, którą narysowałam samodzielnie krok po kroku, więc bardzo bałam się o to, co mi z niej wyjdzie. Z tego powodu pierwowzór uszyłam z tkaniny próbnej, aby mieć szansę na naniesienie ewentualnych poprawek bez obaw, że popsuję taki ładny materiał. Na szczęście konstrukcja udała mi się na tyle, że poprawki, które naniosłam były bardzo niewielkie.

Fason bluzki jest bardzo prosty, dopasowany jedynie za pomocą zaszewek na wysokości biustu. Brzegi dekoltu i pach zostały wykończone za pomocą lamówki zrobionej z tej samej tkaniny. I tak to wygląda:




I znów była przez chwilę sesja z kotem w tle:)








Z tyłu tak bluzka się prezentuje: 


Cienki jedwab: Pierwsze starcie

Cienki jedwab: Pierwsze starcie

Jedwabiu boi się wiele osób. Ma on opinię trudnego do współpracy, nie jest tani, a wiadomo, że zepsucie czegoś, co kosztowało ok. 100 zł za metr jest bardziej bolesne od tego, co kosztowało 10 zł. Nie radziłabym jednak omijać go szerokim łukiem w nieskończoność, bo jest piękny i otoczony aurą luksusu:) W dzisiejszym wpisie podzielę się z Wami moimi doświadczeniami w pracy z tą tkaniną, ale zanim to nastąpi, to trochę teorii.

1. Co to jest jedwab?


Jedwab jest tkaniną wykonaną z nici pochodzących z kokonu larwy jedwabnika morwowego lub jedwabnika dębowego. Została wynaleziona w Chinach ok. 2000 lat przed naszą erą. Istnieje wiele jego odmian, które różnią się od siebie sposobem tkania. Włókna jedwabiu wchodzą w skład m.in.: taft, mory, atłasu, batystu i weluru. Mogą występować także w połączeniu z syntetykami, dzięki którym można dodać tkaninie właściwości takich jak elastyczność lub większa wytrzymałość.

Jedwab, z którego ja korzystałam jest bardzo śliski, cienki i lekki. Gdy uszytą z niego bluzkę założę, prawie jej nie czuję na sobie. Dodatkowo cechuje się połyskiem, oraz dużą gniotliwością.

2. Do czego się nadaje:

Odmian jedwabiu jest tyle, że można o nich książkę napisać. Dlatego opiszę jedynie ten, z którym pracowałam, czyli bardzo cienki i lekki. Będzie on perfekcyjny na letnie bluzki i tuniki:


Można wykorzystać go również na szal (powyższa bluzka w kwiaty to jego przeróbka) i sukienki, choć ze względu na to, że prześwituje projekt powinien uwzględnić podszewkę.

3. Jak się go szyje:

Jedwab cieszy się opinią materiału trudnego w obróbce. Wystarczy jeden nieostrożny ruch igłą i już zaniżona zostaje wartość estetyczna "uszytku". Na pierwsze podejście do niego odważyłam się dopiero po ponad 3 latach szycia, a i tak zdecydowałam się na wersję "na próbę", czyli przerobienie szalika kupionego w sh. Czego nauczyło mnie to doświadczenie?

1. Z jedwabiem najpierw trochę poćwicz, aby się do niego przyzwyczaić. Znajdź coś jedwabnego do przerobienia, jak np. ja ten szalik.

2. Przed przystąpieniem do szycia rzeczy z jedwabiu warto jest najpierw uszyć ten model z tkaniny próbnej.  Pozwoli to na naniesienie ewentualnych poprawek, aby przy jedwabiu jak najmniej kombinować. Na próbę może Wam posłużyć np. surówka bawełniana, stare zasłony, prześcieradła, kołdry itp. Gdy takich brak, można poszukać w sh za niewielkie pieniądze.

3. Dobrze jest zaopatrzyć się w igłę i nici do jedwabiu. 

4. Unikamy prucia, bo zostają po nim nieładne ślady. Szwy wykonujemy jedynie wtedy, gdy mamy 100% pewności, że prucia nie będzie. Szczególnie dotyczy to podłożeń, zaszewek i innych detali, które będą widoczne od zewnętrznej strony:



5. Uważać należy też na szpilki. Nie bawimy się w upinanie tak jak w przypadku większości materiałów, bo zostawiają dziurki. Jeśli upinamy, to tylko na zapasach na szew (które swoją drogą warto jest zostawić nieco szersze, na min. 1,5 cm)

6. Uwaga na zabezpieczanie szwu. Wymagana największa ostrożność, aby materiału maszyna nie wciągnęła.

7. Brzegi się strzepią, więc muszą być dokładnie ukryte. Przyda się wiedza jak wykonać szew francuski. Metodą jest także podwójne podwinięcie zapasów i przeszycie ich ręcznie:


4. Konserwacja:

Bardzo cienkie jedwabie najlepiej byłoby prać ręcznie. Do pralki moje jedwabie wrzucam jedynie w woreczkach do prania bielizny. Są one wielokrotnego użytku, niedrogie, a pozwalają na zaoszczędzenie czasu i energii, a przy tym zniszczenie tkaniny nie grozi. Prać najlepiej w letniej wodzie. Nie należy ich wyżymać, bo to uszkadza tkaninę.

Ubrania z jedwabiu należy prasować po lewej stronie gdy są jeszcze wilgotne. Najlepiej żelazkiem ustawionym na 1 kropkę, bez pary wodnej.
Bluzka jedwabna w kwiaty

Bluzka jedwabna w kwiaty

Mam za sobą pierwsze i całkiem udane starcie z jedwabiem. Już od dłuższego czasu chciałam sobie coś z niego uszyć, jednak zawsze się bałam. Jest to bardzo delikatna tkanina, którą można zepsuć jednym nieostrożnym ruchem, a do najtańszych nie należy. Aby się z jedwabiem oswoić, postanowiłam przerobić szal, który kiedyś kupiłam w sh:


Materiał ten jest bardzo cienki i lekki, wprost perfekcyjny na luźną bluzkę na lato. Chciałam wybrać dla niej fason, który ładnie wyeksponuje kwiatowy wzór, więc inspirację zaczerpnęłam z wykroju #113 z Burdy 5/2013. Dużo w nim jednak pozmieniłam ze względu na ograniczoną ilość materiału. Moja bluzka jest węższa i krótsza. Aby można ją było bez problemu założyć, po bokach zrobiłam rozcięcia. Rękawy są przyszyte w taki sposób, że ich rozcięcia znajdują się na dole, a nie na górze, jak w oryginale. A sam wzór rozplanowałam w taki sposób, że z przodu wygląda on następująco:

bluzka jedwabna

A z tyłu jest nieco inny:

bluzka w kwiatowy wzór na lato

Dodatkowym atutem są jak dla mnie lekko odstające rękawy, bo dzięki nim bluzka zyskuje na oryginalności:

bluzka z jedwabiu w kwiaty

biała bluzka z jedwabiu


bluzka damska w kwiaty

Na zrobienie odszycia dekoltu materiału już zabrakło. Wymyśliłam więc taki sposób wykończenia, że brzegi wywinęłam na prawą stronę i ukryłam je pod ozdobną, biało złotą tasiemką. Myślę, że jest ona udanym zwieńczeniem całości:



Sam proces szycia był nieco wolniejszy, niż zazwyczaj, bo nad każdym szwem maszynowym myślałam 10 razy. Co więcej, nawet szpilek starałam się nie nadużywać, a większość modyfikacji wprowadzałam jeszcze na papierze. Wszystko po to, aby uniknąć możliwości powstania nieestetycznych dziurek na materiale. Myślę jednak, że na przyszłość dobrym pomysłem byłoby uszycie pierwowzoru z materiału próbnego i wprowadzania wszelkich zmian na nim. Zresztą, jest już wpis o cienkim jedwabiu i jego szyciu, więc jeśli chcecie wiedzieć więcej, to zapraszam do przeczytania.

Trud jednak się opłacił, gdyż efekt końcowy niesamowicie mi się podoba:)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © Szycie Marii Tamary , Blogger