Klasyka gatunku, sukienka w kwiaty na lato:)

Klasyka gatunku, sukienka w kwiaty na lato:)

Ach ten upływ czasu... Wydawało mi się, że niedawno dopiero zaczęły się wakacje, a już mamy połowę sierpnia. Co więcej, ostatni wpis tutaj był w maju, czyli bardzo dawno temu, jak na warunki bloga. Szczerze mówiąc, nie pisałam, bo ani nie miałam specjalnie czasu, ani weny do pracy nad tekstami i zdjęciami. Samo się to w końcu nie robi, a wśród codziennych spraw i obowiązków blogowanie łatwo odstawić na bok, a przynajmniej u mnie tak wyszło. 

Teraz piszę, bo... się stęskniłam. Za pisaniem, za pokazywaniem prac, a mam ich całkiem sporo, bo w czasie blogowej przerwy nie próżnowałam. Chociaż już każdej wolnej chwili nie poświęcam na szycie, to nadal uwielbiam mieć nowe, samodzielnie uszyte rzeczy, więc moja garderoba uzupełniana jest regularnie.

A dziś będzie parę słów o sukience z jerseyu w kwiaty. 

Jakie cechy powinna mieć najlepsza sukienka na lato? Przede wszystkim powinna być jak najwygodniejsza. W upalne dni ubranie odczuwamy na własnej skórze o wiele mocniej, niż przy innej pogodzie. Wygodę zaś gwarantują albo luźne, przewiewne fasony szyte z naturalnych tkanin, albo cieńsze dzianiny (np. jersey lub wiskozowa). 

Tym razem uszyłam dopasowaną sukienkę w piękny, kwiatowy wzór z dzianiny jersey zakupioną w Fabric Shop. Taki wzór oraz dzianina nie wymagają skomplikowanego, wieloczęściowego wykroju. Ten przygotowałam sama, górę według konstrukcji koszuli bez zaszewek (mocno dopasowana później + dodana zakładana przy dekolcie), a dół to spódnica rozszerzana ku dołowi. 






Tył sfotografowałam już w domu, bo zdjęcia robiłam tuż przed burzą.






Bluzka w stylu lat 70 i 8 urodziny bloga

Bluzka w stylu lat 70 i 8 urodziny bloga

Ponad tydzień temu blog obchodził 8 rocznicę swojego istnienia w przestrzeni internetowej. Nie wiem, jak Was, ale mnie taka okazja naprawa nostalgią i lubię przypominać sobie początki jego działania, przeglądać stare zdjęcia i wpisy. Też nie mogę uwierzyć, że od pierwszego wpisu minęło już 8 lat, bo to naprawdę szmat czasu, a mi się wydaje, że było to niedawno:).  

Nie przypomniałam sobie o tej rocznicy dopiero teraz, tylko nie miałam czasu przygotować jakiegoś podsumowania, albo czegoś wyjątkowego, więc postanowiłam uczcić rocznicę nowym wpisem o ubraniu, którego materiał  jeszcze bardziej odległe czasy pamięta. Nie dam sobie ręki uciąć, że tkanina wiskozowa w kwiaty, którą wykorzystałam do projektu pochodzi akurat z lat 70, ale kolorystyka i ogólny jej styl przywodzi je na myśl. Tkanina ta pochodzi z sukienki, która była bardzo długa, ale niestety miejscami podniszczona i w pierwotnej formie nie do założenia, choć sam jej fason był całkiem ciekawy. 

Do projektu usiadłam jeszcze przed długim weekendem, ale to podczas dni wolnych najwięcej przy niej zrobiłam. Majówka w końcu nie rozpieszczała pogodą, za to sprzyjała szyciowym pracom. Do uszycia bluzki wykorzystałam wykrój z Burdy 11/2014 #105 A. Z tego samego wykroju uszyłam lata temu bluzkę w kwiaty i sprawdziła się doskonale. Jest bardzo wygodna i często ją noszę do tej pory. Do nowej bluzki zrobiłam tylko dłuższy rękaw.

Ogólnie z szyciem czegokolwiek z tej tkaniny i z długim rękawem miałam zaczekać do jesieni, ale pogoda niespecjalnie wiosenna sprawiła, że zmieniłam zdanie i coś czuję, że bluzkę jeszcze przed latem będę nosić.

Bluza w kwiaty i ryby

Bluza w kwiaty i ryby

Miałam w planach uszycie jakiejś bluzy czy narzutki, ale gładkiej. Plany te zdecydowałam się jednak odłożyć na później, gdy podczas poszukiwań dzianin wpadła mi w oko dresówka z Fabric Shop w kwiaty i ryby. Z miejsca się w niej zakochałam. Ten wzór jest cudowny. Ta dzianina w dotyku jest także cudowna. Także niespodziewanego zakupu nie żałuję.

Początkowo miała być bomberka, wykrój na nią wzięłam z Burda Szycie krok po kroku 1/2014 #1C , nawet były wszyte ściągacze u dołu i przy rękawach. Sprawdziła się całkiem dobrze podczas zimowego wyjazdu na narty, ale wtedy okazało się, że wyszła za długa i wymaga skrócenia. Gdyby miała być bomberką, musiałabym jednak uciąć sporo dzianiny. Powiem jednak szczerze, że strasznie było mi szkoda ciąć ten materiał, więc podjęłam decyzję o wywaleniu ściągaczy i pozostawiłam taką prostą, dłuższą bluzę. Nie żałuję i tak się ona prezentuje:

Bluzka koszulowa w kratkę za 0 zł.

Bluzka koszulowa w kratkę za 0 zł.

Tytuł stąd, że tkanina wiskozowa (tylko grubsza od takiej stereotypowej) wykorzystana do uszycia koszuli pochodzi z recyklingu, kiedyś była długą spódnicą. Z recyklingu są także guziki wykorzystane do zapięcia i przy mankietach, w związku z tym koszt uszycia bluzki wyniósł mnie okrągłe 0 zł. Nawet pasującą nitkę miałam pod ręką. Moda ekologiczna i odpowiedzialna pełną parą tym razem:)

Bluzka koszulowa została uszyta na przełomie lata i jesieni ubiegłego roku. Po kolorystyce łatwo to w sumie wywnioskować:). Jako wykrój wykorzystałam ten z gazety Szycie 5/2018, ten sam, według którego uszyłam koszulę z wiskozy w kwiaty, zmieniłam tylko dekolt. Zamiast kołnierza na stójce zrobiłam dekolt w serek obrzucony lamówką. Wszystko dlatego, że moim zdaniem bluzka w tej formie i wzorze z kołnierzem pod szyję wyglądałaby trochę zbyt staroświecko i konserwatywnie:) No i zamiast zapięcia na zatrzaski wybrałam guziki.

Po uszyciu bluzki i obejrzeniu zdjęć muszę przeprosić wykrój z gazety za oskarżenia o to, że rękawy nie są tak szerokie, jak na zdjęciu pokazowym się wydają. Pisałam o tym więcej we wpisie o koszuli z wiskozy, więc odsyłam do niego:) Szerokie jednak są i takie bardzo mi się podobają.

Sportowa elegancja z pazurem

Sportowa elegancja z pazurem

Narzutka, którą dziś zaprezentuję to bardzo dosłowna interpretacja sportowej elegancji:). Została ona uszyta z dzianiny dresowej (z Metry i Centymetry), a jako wykrój posłużył mi pochodzący z Burdy 9/2013 model numer 128, który w oryginale przeznaczony jest na żakiet. To, co uszyłam wole jednak ze względu na nieformalny charakter nazywać narzutką.

Narzutki to bardzo uniwersalne części garderoby dla każdego, kto lubi stylizacje warstwowe. Ostatnio sama bardzo często je noszę, dlatego postanowiłam uzupełnić swoją garderobę o nowe egzemplarze. Na pierwszy ogień uszyłam tą z dzianiny w panterkę. Szczerze mówiąc, to mało brakowało, aby z niej powstała sukienka, po namyśle jednak wybrałam narzutkę. Jest ona dość wyrazista (jak wszystko, co ma zwierzęcy wzór), dlatego będę ja wybierać na dni, kiedy mam ochotę na wyrazistą stylizację:).

Narzutka była bardzo prosta w uszyciu. Wersja żakietowa zakładała jeszcze wszycie podszewki, przy narzutce ją sobie podarowałam. Ogólnie zastanawia mnie, dlaczego ten model wg. Burdy ma 3 kropki, bo uważam, że jest on bardzo prosty, nawet przy uwzględnieniu podszewki. Ogólnie na ocenę poziomu trudności Burdy od dłuższego czasu patrzę trochę pobłażliwie, bo wg. nich poziom trudności oznacza raczej dłuższy czas pracy, większą ilość materiału, czasami tylko większe umiejętności. Modele trudne nie są jednak nie do pokonania, więc mam nadzieję, że nie zniechęcają szyjących do podejmowania prób.

Narzutka w panterkę jest bardzo wygodna, dobrze mi się ją nosi i mam w planach na podstawie tego samego wykroju uszyć sobie jeszcze jedną, może tym razem dla odmiany gładką. Być może nawet też z dresówki, bo wygodnie się ją nosi. A może jednak o pełnoprawny żakiet się pokuszę? 

narzutka panterka

Urocza bluzka ze spódnicy

Urocza bluzka ze spódnicy

Długo nie mogłam znaleźć pomysłu na tą tkaninę z wiskozy, a zależało mi na czymś naprawdę wyjątkowym. Pochodzi ona z odzysku, a konkretnie z długiej spódnicy, więc ilość materiału teoretycznie jest dość spora, ale jednak pod wieloma względami ograniczona cięciami. Jednocześnie tym razem nie miałam ochoty iść na łatwiznę i szyć prostej bluzki czy sukienki. Z tych powodów wertowanie magazynów o modzie i szyciu w poszukiwaniu inspiracji trwało miesiącami. Chyba od wiosny myślałam, co tu z niej zrobić:) Żadne to narzekanie jednak, bo bardzo lubię etap poszukiwania inspiracji.

Udało mi się znaleźć idealny wykrój w grudniowej Burdzie z 2014 roku. Model to numer 127 A, w oryginale przeznaczony na sukienkę, ale z racji małej ilości materiału jedynie bluzka mogła mi wyjść. Bardzo spodobał mi się pomysł, aby z wzorzystej paisley wiskozy powstał właśnie taki top. Ubolewam, że musiałam zrobić krótkie rękawki, a nie chociaż 3/4, gdyż całość byłaby bardziej efektowna. Z drugiej strony, moja wiskoza nie jest materiałem elastycznym, więc pewnie wtedy bluzka nie byłaby taka komfortowa w noszeniu, jak przy minimalnych rękawkach, jakie zrobiłam. Nie obyło się też bez małej wtopy, którą będzie widać zaraz na zdjęciu. Mimo to, bluzka wyszła i tak urocza:)

Dla jasności, wtopa będzie dopiero z tyłu, przody są ok:)

bluzka dekolt karo
Oversizowa nietypowa bluza

Oversizowa nietypowa bluza

Bluza to nie zawsze musi być bomberka. Ani dopasowana, ani też całkowicie luźna maskująca sylwetkę. Ta, która chcę dzisiaj pokazać, niech będzie na to dowodem.

Bluza uszyta została z czarnej dzianiny dresowej pętelkowej z Metry i Centymetry, na podstawie wykroju z Burda Szycie Krok Po Kroku 2/2010, model 6. Tego samego wykroju użyłam do uszycia kurtki z softshellu, którą chwaliłam się tutaj wiosną. Kurtka jest tylko nieco dłuższa i ma podszewkę. Poza tym bluza została uszyta dokładnie tak samo. 

Pamiętam, że pod wpisem z kurtką dostawałam komentarze w stylu: "Fajna bluza", bo na zdjęciach kurtka rzeczywiście ją przypominała i wtedy pomyślałam sobie, że bluza z tej formy rzeczywiście by mi się przydała:) Może nawet na jednej się nie skończy?

Bluza ogólnie nosi się fantastycznie,  jest wygodna, przytulna, przydaje się jesienną porą w domu i nie tylko. Ze względu na możliwość dopasowania jej w talii, można nosić ja nawet do wszystkich sukienek i spódnic. Ten sznurek w talii także sprawia, że wyróżnia się spoza dostępnych obecnie na rynku bluz. Także, wyszło mi dobre połączenie wygody i kobiecości.

O ile szycie bluzy było bezproblemowe, tak zrobienie zdjęć było wprost przeciwnie, bo mój aparat wyjątkowo nie lubi czerni i prawie zawsze ją zmieniał w inny kolor. Czasami na zdjęciach wydaje się granatowa, szara, a na jeszcze wpada w brąz. Zapewniam jednak, że jej kolor to głęboka czerń:).

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © Szycie Marii Tamary , Blogger