Narzutka w bardziej eleganckim? wydaniu
Pierwszy wpis po Nowym Roku pozwolę sobie poświęcić narzutce, którą uszyłam dobrych kilka lat temu. Do tej pory nie doczekała się wpisu i szczerze mówiąc zastanawiałam się, czy w ogóle ją pokazać.
Została uszyta z dzianiny dresowej i na podstawie wykroju z Burda 9/2013 #128. Tak, przeszło mi przez myśl, że żakiet z dresówki może być dobrym pomysłem na połączenie elegancji i wygody.
Szczerze mówiąc, o ile wygodny rzeczywiście jest jest, tak za żakiet go nie uznaję. Dresówka nie wygląda dostatecznie dobrze na tej części garderoby, dlatego uznałam, że to jest po prostu narzutka. Czerń nadaje jej jedynie bardziej eleganckiego charakteru.
Żakiet jednak powinien być z tkaniny, najlepiej z wełny lub ze znaczną jej ilością w składzie. Do tego z podszewką. W niektórych przypadkach jeszcze lniany może być.
Natomiast co do wygody, to mamy dziś sporo fasonów do wyboru, w tym oversize (a przynajmniej w modzie damskiej), więc już nie trzeba bezwzględnie wybierać między elegancją a wygodą.
Nie piszę tego jednak, aby sobie ponarzekać, czy umartwiać się nad sobą. To była ważna lekcja, że należy odpowiednio dobierać materiały do konkretniej części garderoby i jej przeznaczenia. A to w krawiectwie jest tak samo ważne, jak znajomość technik kroju, szycia i staranne wykończenie.











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz