Spódnica ołówkowa z... Leroy Merlin
Spódnica ołówkowa w kwiaty, pierwsza rzecz uszyta w Nowym Roku, z powodu wzoru przywodzi na myśl wiosnę. Mamy zresztą ten czas, kiedy wiele osób już zaczyna odliczać dni do cieplejszej części roku. Jest to moim zdaniem normalna kolej rzeczy po okresie świąteczno-sylwestrowym, który ma w sobie wiele uroku, ale też bywa nieco przytłaczający. Dekorowanie domu, wypieki, poszukiwania prezentów, świątecznych oraz sylwestrowych kreacji... To z jednej strony miłe zajęcia, ale sprawiają, że jest to czas bardzo intensywny i pojawia się tęsknota za lekkością, świeżością, a także większą beztroską. Z tym kojarzy się właśnie wiosna. Wiedzą o tym sklepy, które już prezentują kolekcje na sezon wiosna/lato, a ja tym razem poszłam za ich sugestią.
Ta spódnica ołówkowa to pozytywny skutek uboczny pracy nad
świąteczno-noworocznymi prezentami. Tkanina bawełniana w kwiaty, z której została ona uszyta, została zakupiona w...
Leroy Merlin i miała być wykorzystana tylko i wyłącznie do uszycia
dekoracji do domu. Po wykrojeniu ich wszystkich okazało się, że materiału zostało
bardzo dużo, a ja szybko stwierdziłam, że do uszycia spódnicy byłby on wprost wymarzony:)
Pomimo tego, iż spieszyłam
się z wykonaniem poszczególnych prezentów znalazłam jeszcze czas i
energię, aby wyciąć elementy spódnicy ołówkowej, do której wykrój
przygotowałam kiedyś samodzielnie na bazie spódnicy podstawowej. Jest ona dopasowana
za pomocą zaszewek, zapinana z tyłu na zamek kryty i
guzik, a pod spodem znajduje się podszewka w jasnoróżowym kolorze.
Aby podkreślić wiosenny styl tej spódnicy do zdjęć postanowiłam zestawić ją razem z letnią
jedwabną bluzką z falbanami i jasnymi butami bez palców. Spódnicę mam jednak nadzieję założyć jeszcze w czasie zimowym, bo razem z grubymi rajstopami i kozakami też można stworzyć ciekawe stylizacje. Zwłaszcza, że moim postanowieniem noworocznym było częstsze noszenie spódnic i sukienek na co dzień, a nie tylko okazjonalnie:)




