Styczniowe stylizacje
Pierwszy miesiąc nowego roku bardzo szybko mi minął. Pewnie to dlatego, że u mnie sporo się działo i ciekawie spędzałam czas. Mimo to, aż mi się nie chce wierzyć, że już zapraszam na pierwsze podsumowanie stylizacji w 2017:)
Pierwsza stylizacja to oczywiście ta sylwestrowa. Wreszcie mogę się taką pochwalić, gdyż po raz pierwszy od kilku lat moje plany na ten wieczór były doprecyzowane z odpowiednim wyprzedzeniem czasowym, wcześniej to jakoś tak na ostatnią chwilę wszystko wychodziło, że czasu na uszycie czegoś nowego i fajnego po prostu brakowało. Na tą imprezę uszyłam sobie aż dwie nowe rzeczy, czyli spódnicę na gumie i kopertówkę z wyszywanym i haftowanym tiulem. Dodatkowo, udało mi się znaleźć pasującą do zestawu górę, również własnej roboty. Czarna bluzka z falbaną jest właśnie perfekcyjna na takie okazje i moim zdaniem bardzo dobrze spisała się w tej stylizacji:
Bluzka: DIY
Spódnica: DIY
Rajstopy: Gatta
Botki: Wojas
Kopertówka: DIY
Tu już zestaw w zupełnie innym stylu i kolorystyce. Pasiasta bluzka bardzo ciekawie moim zdaniem wygląda w połączeniu z czerwonym swetrem i urozmaica strój codzienny:
Kardigan: Jackpot & Cottonfield
Bluzka: DIY
Spodnie: DIY
Buty: Kazaar
Torba: Jacqueline Riu
Kolejny zestaw codzienny już w nieco bardziej stonowanych barwach. Wzorzyste sztruksowe spodnie bardzo ciekawie się prezentują razem z płaszczem w stylu militarnym, bordowym naszyjnikiem i wzorzystym szalikiem. Reszta dodatków pozostała już czarna:
Płaszcz: Monnari
Bluzka: Big Star
Spodnie: DIY
Buty: Kazar
Torebka: CCC
Szal: Jacqueline Riu
Naszyjnik: n/n
Rękawiczki: n/n
Końcówka miesiąca zaskoczyła nieco niespodziewanym wyjazdem w góry. Wszystko zostało dogadane właściwie w ciągu kilku dni, ale ma to także wiele plusów, m.in. brak zbyt żmudnych przygotowań:) Wyjazd był głównie na narty, ale kilka spacerów po dolinach również miało miejsce. Ponieważ tam jest o wiele zimniej, niż w jakimkolwiek mieście, trzeba było ubrać się przede wszystkim ciepło i wygodnie. Tutaj właśnie taka zimowa stylizacja na spacer:
Kurtka: Vero Moda
Spodnie: DIY
Buty: n/n
Torebka: CCC
Szal: Jacqueline Riu
Czapka: Jackpot & Cottonfield
Rękawiczki: n/n
Ponieważ w górach najwięcej czasu spędziłam zdecydowanie w stroju na narty, okazji, aby pofotografować różne fajne stylizacje za bardzo nie miałam. Udało mi się uchwycić jeszcze taką na nieco luzackie popołudnie, już po nartach, za to na krótki wypad na miasto:
Bardzo mi się podoba Twój styl! W Cottonfield też czasem kupuję, ze sklepu Kazaar jeszcze nic nie miałam. Najbardziej podoba mi się ta czarna bluzka z falbaną DIY i ta zielona asymetryczna :-)
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo, miło mi to czytać:)
UsuńNr 1 bardzo mi się podoba. Zielona bluzka też jest świetna.
OdpowiedzUsuńDziękuję:)
UsuńŁadna z Ciebie dziewczyna, w pierwszej stylizacji podobasz mi się najbardziej.
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo:)
UsuńWe wszystkim wyglądasz rewelacyjnie. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo i pozdrawiam!
UsuńTą zieloną to chyba kojarzę z Burdy :)
OdpowiedzUsuńZastanawiałam się czy ją uszyć. Przekonałaś mnie ;)
Cieszę się bardzo, ze przekonałam, bo to fantazyjny, wygodny model:)
Usuńnumer jeden najlepsza www.adriana-style.com
OdpowiedzUsuńDziękuję!
UsuńUwielbiam paski oraz pasiaste bluzki <3
OdpowiedzUsuńJa się do nich coraz bardziej przekonuję:)
UsuńNice outfit
OdpowiedzUsuń